.:STRONA GŁÓWNA:.              .:CZYTELNIA:.              .:DOWNLOAD:.
dylematy wladzy  

Zewrzeć szeregi

W trakcie ostatnich 15 lat wiele mówiło się na temat kompetencji władzy centralnej i władz lokalnych w życiu społeczno-gospodarczym państwa. Próbowano, używając różnorodnych argumentów, odpowiedzieć na pytania – jaki system zarządzania powinien kształtować rozwój naszego kraju – centralistyczny czy decentralistyczny? Który z nich ma więcej do zaoferowania społeczeństwu? Z dzisiejszej perspektywy można zaobserwować, że proces ścierania się obu opcji miał i ma charakter falowania – w zależności od uwarunkowań politycznych – jeden bądź drugi priorytet stawał się dominujący. Dyskusja wciąż trwa, należy mieć jednak nadzieję, że jej efekty będą dla Polski ze wszech miar korzystne.

Ponieważ, reprezentując władzę lokalną, jestem bezpośrednio zaangażowany w ów proces, chciałbym na bazie swoich doświadczeń wyrazić kilka opinii w tym temacie. Pierwszą istotną sprawą jest to, że władza państwowa powinna realizować tylko te działania, których nie może wykonać władza niższego szczebla. Jest wiele dziedzin, w których zarządzaniu bardziej kompetentne są samorządy lokalne. Dlaczego tak uważam? Przede wszystkim władza lokalna jest usytuowana bliżej mieszkańców danego regionu, powiatu czy gminy. Zna przez to lepiej sytuację, jaka wokół istnieje oraz różnego rodzaju uwarunkowania, które na nią wpływają. Wzajemna bliskość powoduje, że społeczeństwo ma duży wgląd w jej działalność. Wszelkie niedoskonałości tejże władzy są w szybkim tempie wychwytywane i poddawane krytyce. Możliwość kontroli społecznej wymusza na politykach, pracownikach samorządów lokalnych bardzo dużą odpowiedzialność za swe poczynania, a co za tym idzie – wzrasta jakość sprawowanych przez nich funkcji. Mają oni świadomość, że gdy nie będą należycie wykonywać swych powinności, to nie zostaną wybrani przez społeczeństwo na następną kadencję. Wynikająca z tego presja jest obca urzędnikom zatrudnionym w instytucjach rządowych w Warszawie. Nie są oni poddawani bezpośredniemu procesowi wyborczemu, lecz ich status zawodowy wynika z mianowania. Nie podlegają również tak dużemu monitoringowi, jak osoby reprezentujące władzę lokalną. Myślę, że środowisko to ma większy udział niż sami politycy w przyznawaniu, a w zasadzie w odbieraniu środków finansowych i kompetencji niższym szczeblom władzy. Dlaczego tak się dzieje? Być może wiąże się to z obawami tych ludzi, związanymi z utratą władzy, znaczenia czy środków oddziaływania.

Ponieważ tendencja do centralizacji władzy będzie się nadal mniej lub bardziej nasilać, ważne jest, aby świadomość wartości władzy lokalnej ukonstytuowała się w społeczeństwie. Ważną rolę w tym procesie muszą odgrywać politycy poziomu lokalnego, którzy własnym przykładem skutecznego działania będą dla ludzi gwarantem słuszności decentralizacji. Ponadto niezwykle istotne jest wspieranie polityki regionalnej przez Unię Europejską, choć w jej ramach również występuje tendencja do centralizacji, wyrażająca się między innymi uszczuplaniem środków finansowych przeznaczonych dla szczebli lokalnych. Dlatego też dobrze, że w unijnych strukturach istnieje Komitet Regionów, który chroni interesy władz lokalnych i regionalnych. To, między innymi, jego działalność przyczyniła się do tego, że w założeniach polityki regionalnej UE na lata 2007-2013 uwzględniono ze szczególną uwagą priorytety europejskich regionów. Tendencja do wspierania poziomu regionalnego znajduje również odbicie w dokumentach Narodowego Planu Rozwoju realizowanego w naszym kraju. Jest tam wyraźne zaznaczenie ważności rozwoju wiejskiego, miejskiego i metropolitalnego, który – moim zdaniem – zbyt słabo jest zaakcentowany. Co prawda przyszłość decentralizacji jest formalnie ustanowiona, jednak nie zwalnia to zwolenników tego sposobu zarządzania od szukania możliwości wzmacniania swych szeregów.

Piotr Uszok
Prezes Unii Metropolii Polskich

  Zobacz również  
Rządzić znaczy służyć | Władza (2) | Aż po uszy | Potrzeba zrównoważonego rozwoju | From... Holland? | Kariera naukowa(2) | Ekolaury PIE 2006 | Wykorzystana szansa | Mocną kobiecą ręką | Na co, dla kogo? | Współpraca transgraniczna w Polsce i Europie | Magia miejsca | Jest rzeka! | Geoinformatyka | Krystyna Bochenek: Być kobietą w polityce | Nadzieje i wyzwania | Optymizm mimo wszystko | Bezpiecznie, czysto, zdrowo | Tatrzańskie mosty | Bitwa o pozycję | Scementować znaczy polepszyć | Bielsko-Biała inwestuje | Good night and good luck! | Dylematy zarządzania | Jak przeżyć wakacje?
KOMENTARZE

SKOMENTUJ!

 

jeśli chcesz, aby Twój e-mail był aktywny usuń tekst wpisany w pole formularza

wstecz
Euroregiony Polska [53/54 2006] do góry