|
Z MARIUSZEM TERESIŃSKIM – Prezesem Firmy Polsoft Engineering – rozmawia Beata Stefaniak
– Proszę nam przedstawić kierunki przekształceń
w przedsiębiorstwie, określić co dominuje w jego strategii i rozwoju.
– Podstawowym profilem naszej firmy jest produkcja oprogramowania do zarządzania firm ze szczególnym uwzględnieniem branży farmaceutycznej i weterynaryjnej. W roku 2003 weszliśmy na rynek rozwiązań mobilnych oferując klientom kompleksowe projekty oparte na urządzeniach kieszonkowych Pocket PC. Dodatkowo wyodrębniliśmy dział e_commerce zajmujący się handlem elektronicznym. Jako partner Fujitsu Siemens, producenta naszym zdaniem najlepszych na rynku palmtopów, prowadzimy specjalistyczny portal handlowy pod adresem www.fujitsu-siemens-shop.pl. Chcąc wykorzystać doświadczenie na rynku rozwiązań mobilnych proponujemy klientom portal www.allmobile.pl.
Kolejnym dynamicznie rozwijającym się kierunkiem naszej działalności są usługi outsourcingowe dla działów informatyki. Oznacza to z jednej strony redukcję kosztów dla klienta, z drugiej daje pewność zabezpieczenia infrastruktury informatycznej przez profesjonalną firmę. Ogólnie rzec biorąc celem przekształceń jest zwiększenie udziału w sprzedaży profesjonalnych usług oraz dalszy rozwój działu rozwiązań mobilnych z jednoczesnym umacnianiem pozycji producenta specjalistycznych systemów zarządzania dla wyjątkowo wymagających klientów. Chciałbym również podkreślić nasze niebagatelne doświadczenie wdrożeniowe, potwierdzone 99% wynikiem projektów rozpoczętych i zakończonych sukcesem.
– Jaki jest Pana stosunek do spraw związanych z jakością produkcji, usług i zarządzania?
– Oczywiście są to kwestie dla nas istotne. Możemy się pochwalić udziałem w programie PLATO, który był współfinansowany przez Zarząd Województwa Śląskiego oraz Rząd Flandrii. Jesteśmy autoryzowanymi partnerami Fujitsu-Siemens Computers, Hewlett-Packard, Microsoft, Novell, MGE UPS Systems, APC, 3Com, Cisco. Myślę, że jest to swoistym certyfikatem dla naszych dokonań. Nasza firma jest również członkiem Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, a w przyszłym roku planujemy rozpoczęcie procesu certyfikacji norm serii 9000.
– Czy w związku z wejściem Polski do UE firma rozwinęła kontakty międzynarodowe? Jakie widzi Pan zagrożenia
i szanse dla firmy w kontekście naszego członkostwa w UE?
– Nasza działalność skupia się na rynku polskim, nasze produkty na przestrzeni lat przewyższały produkty zagraniczne z powodu dostosowania ich do specyfiki realiów naszego kraju. W tej chwili, między innymi z powodu wejścia Polski do UE, różnice te zacierają się. Wiele przepisów zostaje ujednoliconych, a co za tym idzie, przewaga wynikająca ze specyfiki polskiego rynku maleje. Jednakże naszą przewagą pozostaje nadal zdolność do niekonwencjonalnego i innowacyjnego myślenia w stosunku do ugruntowanych, często skostniałych rozwiązań zachodnich.
Co do obaw związanych z naszym członkostwem w UE, to dostrzegam zagrożenia związane z pojawieniem się na rynku nieobecnych wcześniej globalnych konkurentów, istnieje również możliwość upadku wielu małych i średnich firm – aktualnych i potencjalnych klientów. Wejście do UE powoduje drenaż naszej myśli technicznej. Niestety wiele wartościowych osób wyjeżdża z kraju w poszukiwaniu pracy. W mniejszym stopniu dotyczy to branży informatycznej. Pojawiający się na rynku inwestorzy, tworząc nowe przedsiębiorstwa, zatrudniają pracowników proponując im stosunkowo wysokie, wyższe od wynagrodzenia przyjętego na naszym rynku, ale dla zewnętrznego pracodawcy i tak atrakcyjne. Z pewnością jest to oszczędne rozwiązanie dla inwestora zagranicznego a dla nas pociąga to za sobą wzrost kosztów. Istnieje zagrożenie związane z globalizacją, jednak z drugiej strony ciągła poprawa organizacji pracy oraz podnoszenia kwalifikacji pracowników czyni nas atrakcyjnym partnerem dla firm konkurencyjnych. Wejście do UE powoduje zwiększenie wymagań co do konkurencyjności, szczególnie w stosunku do organizacji pracy przedsiębiorstwa zachodnie na przestrzeni kilkudziesięciu (kilkuset) lat doskonaliły swoją organizację. 
W przypadku wielu polskich przedsiębiorstw ten czas rozpoczął się po obaleniu komunizmu. W tej chwili staramy się nadrobić stracony czas. Naszą przewagą jest zdolność kompleksowego postrzegania problemów, a przez to skutecznego ich rozwiązywania (otrzymywania nietuzinkowych rozwiązań). Oczywiście w związku
z naszym członkostwem w UE mamy większe szanse na łatwiejsze inwestycje, dzięki dofinansowaniu unijnemu, rośnie też szansa na zwiększenie zapotrzebowania rynku na produkty informatyczne.
– Jakie Firmy Państwo obsługujecie? Które z przedsięwzięć uznajecie za największy swój sukces?
– Główna grupa klientów to firmy dystrybucyjne z branży farmaceutycznej i weterynaryjnej, od 11 lat obsługujemy jedną z największych firm z tej branży Katowicki Farmacol SA, a w konsekwencji całą Grupę Kapitałową Farmacol czyli Cefarm Wrocław, Cefarm Szczecin, itd. Dzięki zdobytemu doświadczeniu jesteśmy jednym z głównych dostawców systemów informatycznych dla tej branży (np. Herbapol Kraków czy też lider dystrybucji weterynaryjnej w Polsce centralnej warszawskie Kolme). Obsługujemy również Salony samochodowe, w tym jeden z największych salonów Toyoty w Europie, katowickie MG Centrum to klienci korzystający
z naszych usług outsorcingowych. Zrealizowaliśmy również projekty i dostarczyliśmy sprzęt informatyczny do tak renomowanych firm jak: SKOK Kopernika, Wyższa Szkoła Biznesu w Dąbrowie Górniczej, Gallup Polska Sp. z o.o., Sarantis Polska, MAS Sp. z o.o. Chciałbym na zakończenie powiedzieć, że jesteśmy średniej wielkości (co daje nam na globalnym rynku dużą elastyczność i szybkość reagowania na zmiany) firmą informatyczną. Największymi naszymi walorami są 13-letnie doświadczenie oraz ludzie posiadający unikalną, często specjalistyczną wiedzę i potrafiący ją wykorzystać dla dobra klienta. Zgodnie z naszym hasłem „Znajdujemy to co dobre, dajemy to co najlepsze” w dziedzinie usług informatycznych nie obawiamy się konkurencji zewnętrznej a postrzegamy ją jedynie jako motywację do jeszcze lepszej pracy i organizacji.
– Dziękuję za rozmowę.
|