.:STRONA GŁÓWNA:.              .:CZYTELNIA:.              .:DOWNLOAD:.
POLSKIE UZDROWISKA W UE: UZDROWISKO KAMIEŃ POMORSKI  

Unia leczy się też w Polsce

Z JAROSŁAWEM SPECJALSKIM, prezesem Uzdrowiska Kamień Pomorski, rozmawia Maria Leżucha

– Jakimi walorami może się poszczycić Uzdrowisko? W leczeniu jakiego typu schorzeń i dolegliwości się specjalizuje?

– Podstawowym walorem Uzdrowiska Kamień Pomorski są dwa bogactwa naturalne odkryte w 1876 roku. To źródła ciepłych solanek i olbrzymie pola leczniczej borowiny uzupełnione nadmorskim klimatem. Na zajęcia talasoterapii nad samo morze jeżdżą codziennie uzdrowiskowe autobusy.

Od prawie 50 lat kamieńskie uzdrowisko leczy i rehabilituje pacjentów z chorobami narządów ruchu, schorzeniami neurologicznymi i reumatologicznymi. Bardzo istotna jest też nasza specjalizacja kardiologiczna szczególnie uwzględniająca wczesną rehabilitację poszpitalną. Dobre rezultaty osiągane w leczeniu miażdżycy wiążą się także z programami odchudzającymi. Jesteśmy także jednym z niewielu uzdrowisk przyjmujących kobiety na rehabilitację po mastektomii. Zbawiennie działa na schorzenia dróg oddechowych nasz klimat i specjalistyczne zabiegi.

– Na co najczęściej skarżą się Polacy?

– Trudno mi odpowiadać, na co się skarżą wszyscy Polacy. Przez pryzmat naszego uzdrowiska widać narastanie chorób serca i chorób reumatoidalnych. Mając porównanie ze skandynawskimi i niemieckimi kuracjuszami, różnimy się mocno niehigienicznym stylem życia. Dużo jemy, często zapijając stresy w dodatku mało się ruszając. Ufając, że darmowa służba zdrowia nam pomoże, nawet jeśli trujemy się papierosami lub utrzymujemy wysoką nadwagę.

– Uzdrowisko, którym Pan kieruje, świadczy głownie usługi na rzecz polskich kuracjuszy. Czy po 1 maja 2004 roku zauważył Pan wzrost zainteresowania uzdrowiskiem ze strony mieszkańców innych krajów Unii Europejskiej?

– Kończy się właśnie 3-letni kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, który oceniam jako dość dobry. Polacy to największa grupa naszych kuracjuszy. Od wejścia do unii znacząco wzrasta liczba pacjentów zagranicznych szczególnie z Niemiec. Więcej jest także Skandynawów, nowym kierunkiem z którego pozyskujemy klientów jest rosyjskojęzyczna emigracja w Europie. W tych grupach dominują kobiety przyjeżdżające się podleczyć, ale szczególnie odchudzić.

Problemem w naszym uzdrowisku jest zbyt mała ilość miejsc o bardzo wysokim standardzie. Mało jest też w takich gminach jak Kamień Pomorski osób władającymi obcymi językami. Konieczne jest także stałe prezentowanie Kamienia Pomorskiego jako gminy uzdrowiskowej, bowiem jesteśmy po prostu za mało jeszcze znani. Kamień Pomorski to tysiącletnia chrześcijańska tradycja widoczna w mieście na każdym kroku. Pobyt leczniczy łączy się więc z atrakcjami muzealnymi i koncertowymi. Ważne jest przekonywanie nie tylko polskich lekarzy, że oprócz zabiegów opartych na cudownych właściwościach ciepłej solanki i tysiącletniej borowiny mamy w uzdrowisku jeden z najlepszych zespołów rehabilitantów, którzy przywracają do ruchu także osoby po wypadkach.

– Jak ocenia Pan obecną kondycję przedsiębiorstwa, którym pan kieruje? Jakie są Pańskie dalekosiężne cele i jaką rolę widzi Pan dla tej placówki w Polsce i Europie?

– Uzdrowisko Kamień Pomorski jest spółką Skarbu Państwa i ma zatwierdzony program rozwoju na najbliższe kilkanaście lat. Stale notujemy wzrastające zyski i podnoszącą się rentowność naszej leczniczej działalności. Sukcesywnie inwestujemy w nasze obiekty, aby dając najwyższy standard pobytu, przyciągać umiarkowanymi cenami i wyjątkową opieką i atmosferą. Indywidualizacja żywienia powoduje, że kuracjusze czują, że każdy z nich jest specjalnie traktowany a całodobowa opieka lekarska i pielęgniarska powoduje, iż wiele osób chce się na jesień swego życia przeprowadzić do uzdrowiska. Planujemy więc jako spółka stworzenie miłego pensjonatu z mieszkaniami do wynajmu albo sprzedaży, co rozszerzy naszą działalność. Doskonałe skomunikowanie z Polską i z Europą poprzez pobliskie lądowe, morskie i lotnicze przejścia graniczne, daje pewność stałych odwiedzin nowych gości. Pozostaniemy wyjątkowym uzdrowiskiem o stałej wysokiej marce leczniczej. Planowana współpraca z zagranicznymi funduszami zdrowia i ubezpieczycielami dywersyfikująca rynek klienta kuracyjnego pozwala z optymizmem patrzyć w przyszłość.

– Dziękuję za rozmowę.

  Zobacz również  
Będziemy bardziej stanowczy | Jak być | O zdeprawowaniu i nie tylko... | We własnym interesie | Będzie nas coraz mniej | Którą drogą | Tęgie mózgi... | Odbudować Górny Śląsk | Od KZK GOP po Wspólnotę Miast | Górnosląski Związek Metropolitalny | Fala za falą | Nie czekając na ustawę | Aglomeracja katowicka – wspólnota interesów | Przełamać opory | Od degradacji do rekultywacji | Dla regionu i... nie tylko | Turcja za 20 lat | Szczyt zdrowia i smaku | Staropolskie receptury, nowoczesne technologie | Chmury nad euroregionami | Znajdujemy to co dobre... | Lekarz na obczyźnie | Bieda
KOMENTARZE

SKOMENTUJ!

 

jeśli chcesz, aby Twój e-mail był aktywny usuń tekst wpisany w pole formularza

wstecz
Euroregiony Polska, 47/2005 do góry