.:STRONA GŁÓWNA:.              .:CZYTELNIA:.              .:DOWNLOAD:.
prawo i sprawiedliwość – o polityce zagranicznej i regionalnej  

Będziemy bardziej stanowczy

Z JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM – Prezesem Prawa i Sprawiedliwości – rozmawia Jacek Broszkiewicz

– W programie PiS w rozdziale poświęconym polityce zagranicznej wśród jej priorytetów na drugim miejscu znalazł się zapis dotyczący wypracowania silnej pozycji Polski w rozszerzonej Unii Europejskiej, umocnienia polityki solidarności państw członkowskich oraz wspierania dalszego rozszerzenia UE na Wschodzie. Czy należy rozumieć ten zapis jako wyraz woli kontynuacji polityki dotychczasowego rządu, czym polityka partii rządzącej po wyborach będzie się różniła od dotychczasowej? Na jakie akcenty wobec państw Europy Środkowej i Wschodniej położony zostanie szczególny nacisk? Na przywództwo czy partnerstwo i w jakich płaszczyznach?

– Będziemy prowadzić inną, bardziej stanowczą politykę zagraniczną. Nasz program „Europa Solidarnych Narodów” jest naszą wizją Unii Europejskiej. Zasada solidarności najlepiej wyraża sens i rolę Unii. Leży u źródeł wspólnego obszaru gospodarczego i jest wsparciem uboższych regionów Europy. Unia powinna stać się silnym i solidarnym związkiem państw narodowych. Ale ideę solidarności rozumiemy nie tylko jako wspólnotę interesów, ale także jako płynącą wprost z chrześcijańskiej tradycji zasadę odpowiedzialności za całość. Przed laty oznaczało to, że państwa bogate, silniej rozwinięte współodpowiedzialne były za rozwój i pomyślność państw słabszych. Ta zasada dzisiaj jest szczególnie ważna. Polska po wejściu do Unii Europejskiej prawdopodobnie na wiele lat pozostanie państwem granicznym na wschodzie. Dlatego musi być głównym twórcą polityki wschodniej całej UE. Musi uzyskać pomoc pozostałych krajów członkowskich w zabezpieczeniu granicy wschodniej i w przeciwdziałaniu zjawiskom zorganizowanej przestępczości oraz niekontrolowanej migracji. Jest to niezbędny warunek dla stworzenia jednolitego obszaru bezpieczeństwa Polski.

Polityka wschodnia powinna stać się polską specjalnością w Unii Europejskiej. Dlatego musimy prowadzić ją aktywnie i ofensywnie. W naszym interesie leży animowanie wymiaru Wschodniego polityki Unii Europejskiej, skierowanej jako oferta polityczna dla Ukrainy, Białorusi i Mołdawii. Naszym zadaniem jest stworzenie perspektywy członkostwa w UE dla tych państw. Nie chcemy, by kraje europejskie na wschód od Polski zostały na trwałe oddzielone od Europy nowym murem, trudnym do przekroczenia dla zwykłych obywateli. To także sprawa wagi najwyższej – bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Uczestnikiem Wymiaru Wschodniego UE powinna być przede wszystkim Ukraina. Uważamy, że Polska na arenie międzynarodowej powinna posiadać szczególne kompetencje w polityce wschodniej. Polska winna promować zasadę „otwartych drzwi” do UE i NATO dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Polityka ta powinna być polityką partnerstwa i winna być realizowana przez konkretne inicjatywy:

  • nowy rząd polski powinien powołać do życia Fundusz Dobrego Sąsiedztwa – specjalną instytucję wspierającą inicjatywy społeczne, naukowe i edukacyjne na Białorusi i Ukrainie. Brak takiej instytucji powoduje, że jesteśmy dystansowani przez inicjatywy podejmowane w Europie Zachodniej. Jednym z zadań Funduszu powinna być realizacja wieloletniego programu stypendialnego dla studentów i doktorantów. Fundusz powinien uruchomić program współpracy kulturalnej w zakresie wydawnictw, teatru i innych wydarzeń kulturalnych;
  • wsparcie dla współpracy polsko-ukraińskiej i polsko-białoruskiej na poziomie samorządów, organizacji pozarządowych i partii politycznych.
  • przyznanie Ukrainie statusu państwa z gospodarką rynkową, a w niedalekiej przyszłości państwa stowarzyszonego z UE;
  • rozwijanie na wszystkich możliwych poziomach aktywnej współpracy politycznej i gospodarczej z państwami Europy Środkowej, szczególnie z Litwą i Słowacją. Wejście do Unii nie może oznaczać zaniku bilateralnych kontaktów z poszczególnymi państwami środkowoeuropejskimi. Polska powinna być aktywnym inicjatorem zaangażowania tych krajów w Wymiar Wschodni i wspólnie z nimi lansować jego projekt w Brukseli;
  • wyznaczenie Polsce roli obserwatora UE rejestrującego poza wschodnimi granicami Unii wszelkie zagrożenia dla pokoju i naruszenia praw człowieka.

Ważne miejsce w polityce rządu muszą odgrywać stosunki z Polakami na Wschodzie. Polityka wobec Polaków na Wschodzie, powinna zostać podporządkowana jednolitemu programowi działań i realizowana we współpracy instytucji rządowych z pozarządowymi. Niejasności kompetencyjne w tej sprawie, jakie pojawiały się w ostatnich latach po polskiej stronie, stanowią jedną z barier w rozwoju współpracy z tymi środowiskami.

– Wśród celów PiS w polskiej polityki europejskiej zwraca uwagę zapis brzmiący następująco: Zachowanie w polityce regionalnej zasady solidarności finansowej przy jednoczesnym oparciu współpracy na partnerstwie władz narodowych i lokalnych bez nadmiernego poszerzania autonomii regionów. Jaka jest szczegółowa wykładnia tego zapisu w kontekście funkcjonowania 16. polskich euroregionów, które w ciągu najbliższych 3 lat mają zyskać osobowość prawną i w szerszym zakresie: forsowanej przez UE koncepcji Europy Regionów?

– Politykę regionalną rozumiemy jako – ogólnie ujmując – wspieranie przez władze publiczne rozwoju gospodarczego i społecznego. Polska jest krajem unitarnym i chcemy, żeby takim pozostała. Nie jest federacją regionów, a tej koncepcji zdecydowanie się sprzeciwiamy. Nasze regiony (województwa) podporządkowane są jednolitemu prawu obowiązującemu w całym kraju. Ich uprawnienia udzielane są na zasadzie decentralizacji ze szczebla centralnego. Obecnie polityka regionalna jest dość scentralizowana, ale żeby myśleć o jej dalszej decentralizacji, najpierw musimy usprawnić administrację państwową, w tym rządową. Musimy naprawić aparat państwowy. Musimy powstrzymać marginalizacje niektórych regionów, szczególnie Polski Wschodniej wspierając jej rozwój gospodarczy. W tym celu będziemy proponować specjalny program dla Polski Wschodniej. W innym przypadku decentralizacja spowoduje pogłębianie się rożnych patologii i różnic w poziomie życia pomiędzy różnymi regionami naszego kraju. Współpracę partnerską władz państwowych i regionalnych, czyli samorządów województw rozumiemy jako prowadzenie rządowej polityki regionalnej, mającej odrębne akcenty dla każdego województwa w zależności od jego potrzeb, która łączy się i niejako dopełnia w każdym województwie jego własną politykę regionalną.

Natomiast euroregiony są organizacjami funkcjonującymi ponad granicami państw i służą rozwojowi współpracy przygranicznej. Ale nie zastępują władz publicznych, nie wykonują zadań państwa. Ewentualna ich osobowość prawna powinna służyć współpracy transgranicznej lokalnych samorządów, stowarzyszeń, czy przedsiębiorców.

– Czy nacisk, jaki kładzie Pańskie ugrupowanie na zachowanie integralności i suwerenności Państwa Polskiego, nie będzie przeszkodą w rozwijaniu współpracy transgranicznej, a wizja Europy Narodów nie stanie się przeszkodą w łamaniu uprzedzeń, stereotypów i podziałów żerujących na nacjonalizmach i ksenofobii? Jak widzi Pan praktyczne podejście nowego rządu do tych kwestii?

– My od lat budujemy trwałe partnerskie kontakty z partiami i organizacjami politycznymi w Europie Wschodniej. Taką współpracę już prowadzimy z partiami politycznymi w Mołdawii, na Ukrainie, Białorusi i w Estonii. Przykładem jest nasze zaangażowanie w wybory prezydenckie na Ukrainie, gdzie wysłaliśmy w drugiej turze ponad 150. obserwatorów, a w tzw. trzeciej ponad tysiąc. A wysłaliśmy na prośbę jednej z narodowych partii ukraińskich – Ludowego Ruchu Ukrainy. Podobnie do Mołdawii wysłaliśmy kilkudziesięciu obserwatorów, wspieramy budowę demokracji na Białorusi. Te działania służą bardziej łamaniu uprzedzeń, aniżeli miałyby tworzyć jakieś podziały.

I nikomu z naszych partnerów politycznych nie przeszkadza, że chcemy także konsekwentnie bronić polskich interesów gospodarczych w relacjach z zagranicą, w tym na rynkach wschodnich. Taka polityka jest bardziej zrozumiała i czytelna od poprawności politycznej i daje lepsze efekty.

Chcemy jednocześnie, aby nasze państwo było silne aktywnością swych obywateli, by ta aktywność zmieniała się także w dyplomację obywatelską, by Polacy przebywający za granicą czuli się reprezentantami polskiego interesu narodowego.

Wielką rolę przypisujemy kontaktom z naszymi rodakami za wschodnią granicą. Dziś podstawowym wyzwaniem jest otwarcie milionom Polaków drzwi do Ojczyzny. Szczególnie musimy pomóc naszym rodakom w Kazachstanie. Wizja Europy Narodów sprawdza się więc dużo lepiej, jak wizja Europy kosmopolitycznej czy – używając słownictwa z czasów komunistycznych – internacjonalistycznej.

– Dziękuję za rozmowę.

  Zobacz również  
Będziemy bardziej stanowczy | Jak być | O zdeprawowaniu i nie tylko... | We własnym interesie | Będzie nas coraz mniej | Którą drogą | Tęgie mózgi... | Odbudować Górny Śląsk | Od KZK GOP po Wspólnotę Miast | Górnosląski Związek Metropolitalny | Fala za falą | Nie czekając na ustawę | Aglomeracja katowicka – wspólnota interesów | Przełamać opory | Od degradacji do rekultywacji | Dla regionu i... nie tylko | Unia leczy się też w Polsce | Turcja za 20 lat | Szczyt zdrowia i smaku | Staropolskie receptury, nowoczesne technologie | Chmury nad euroregionami | Znajdujemy to co dobre... | Lekarz na obczyźnie | Bieda
KOMENTARZE

SKOMENTUJ!

 

jeśli chcesz, aby Twój e-mail był aktywny usuń tekst wpisany w pole formularza

wstecz
Euroregiony Polska, 47/2005 do góry